Oglądając dzisiejszy podcast u Styledigger nasunął mi się jeszcze jeden temat dotyczący modowych magazynów, a mianowicie kupowanie gazet za połowę ceny.
Ponieważ jestem maniakiem prasy kobiecej, nie żałuje na nią pieniędzy. Odkąd odkryłam stoiska z "używanymi" gazetami nabywam ich mnóstwo, dużo taniej, np. zamiast płacić za Glamour (4.90) płacę 1,50-2zł, Elle (7.40) płacę 3.50zł, itd. Gratką są zagraniczne magazyny, tak jak moje które kupowałam już jakiś czas temu za 3-10zł. Polowanie na magazyny jest tak samo przyjemne jak na ubrania, kiedy wiemy, że możemy zaoszczędzić :)
Skoro można kupować ubrania w sh'endach, to czemu nie kupować gazet na grosze?.



35 komentarzy:
to świetnie masz :) ja niestety nie mogę nigdzie znaleźć takich stoisk, pech :D
Zgadzam się!! Czasem też poluję na zagraniczne magazyny :)
ja robię tak samo. Dużo takich stoisk jest na dworcach.
z pewnością korzystniejsze jest takie kupowanie. niestety jedyne gdzie spotkałam takie sklepiki z gazetami to nad morzem i sprzedawano tam gazety po tańszej cenie z tego względu, że były "przeterminowane" (np. gazeta z lutego za 20 zł, sprzedawana w sierpniu za 4 zł)
Właśnie się zorientowałam, że wyrzuciłam niedawno fajne gazety. A przecież mogłam powycinać niektóre artykuły do tzw. szpargałów :(
na Śródmieściu w Warszawie czasem kupie przecenione Elle ale za 4.50. Były jakieś zagraniczne ale nie mogłam znaleźć Vogue. szkoda
no pewnie! ja tak kupuję focusy i tego typu gazety, bo jednak Vogue'a wolę aktualnego, no czasem miesięcznego ;p ale już książki w SH kupuję namiętnie, 2zł sztuka, po angielsku, autorów niedostępnych u nas. rewelacja :)
gdzie mogę znaleźć takie stoisko ??:P
Świetny pomysł, niestety nigdy nie natknęłam się na takie stoisko.
U nas w Szwecji magazyny o modzie są strasznie drogie dlatego, kiedy jestem w Polsce kupuje wszystko jak leci ! :)
Wiecie moze czy w Krakowie jest takie stoisko ??:) Chetnie sie tam wybiore;))
Dziękuje bardzo za komentarze! Fajnie wiedzieć, że nie tylko ja tak kupuje :)
Blond Muffin- ja swoje gazety kupuje w Warszawie najczęściej na dworcu Wschodnim.
Indisposed- niestety ja nie wiem gdzie są takie miejsca w Krakowie.
Ja u siebie nie spotkałam takiego stoiska i bardzo żałuję ;/
zgadzam się z tobą w 100% :D
ja zaczęłam od kupowania książek w SH, jeżeli chodzi o magazyny - to chyba tylko te klasyczne jak Elle lub Vogue.
pozdrawiam, Alex
szczęściara! ja nigdzie nie mogę nabyć używanych magazynów, a szkoda, bo też je lubie czytać, a właściwie to przeglądać.
ja też badzo często kupuje gazety z drugiej ręki.Co więcej często kupuje przecenione filmy DVD które były dodatkami do gazet. Dzięki temu zebrałam już pokaźną kolekcję klasyki kina mniej więcej za 3-4 zł za sztukę ( a nie 19.99 jak pierwotnie kosztują przy gazetach).
Często w lumpeksach można trafić na świene książki, albumy, zagraniczne magazyny dosłownie za grosze:)
Nie wiedziałam,ze są takie stoiska ;D b.fajny pomysł
Zapraszam ciebie do zabawy więcej info u mnie ;)
tez tak robie, to swietna oszczednosc kasy:)
Ale boska sowa!!!!! <3
Jejku, nie wiedziałam, że w ogóle istnieją takie stoiska!
Muszę poszukać, bo w życiu nie widziałam.
Ja też nie miałam pojęcia, że można kupić używane magazyny :) Wiem tylko tyle, że jak ostatnio próbowałam kupić Vogue z poprzedniego miesiąca to kioskarka popatrzała na mnie jak na nienormalną ;)
Wieszaki tinkerbelli- też kupuje filmy na takich stoiskach, czasem można trafić niezłe perełki :)
Sara- no proszę, tylko u Nas nie ma takich przypadków ;)
Dziękuje za komentarze i pozdrawiam!
Zazzzdroszczę, ja nie mam gdzie ;/
Oczywiście, że można, a zwłaszcza gdy ma się gdzie :)
Mogłabyś zdradzić gdzie dokładniej są sprzedawane takie gazety?
pozytywnie tu u Ciebie :)
pozdrawiam,
Paula
świetny pomysł,
indisposed, zastanawiam się czy może na dworcu w krakowie w podziemiach. tam sprzedają różne takie pierdoły to może gazety też się znajdą. Muszę się tam przejść ;)
Charlotte- ja kupowałam na dworcu Wschodnim.
Paula- dzięki, miło mi :)
Szkoda, że u mnie nie ma takich stoisk. Oszczędziłoby się trochę;)
ale chodziło Ci chyba o przecenione magazyny sprzed miesiąca albo więcej a nie używane? bo pare osób pisze w komentarzach o używanych ;p
Przyznaję Ci sto procent racji. Tym bardziej, że mam niejasne wrażenie, że, wbrew pozorom, te czasopisma nie tracą tak szybko na aktualności. Przykład-znalazlam w pewnej wiejskiej czytelni "Twój Styl" sprzed trzech lat i... właściwie wciąż to samo: etno/boho, militaria, pastele, indygo... :)
Krywulka- ja też ostatnio przeglądałam gazety sprzed roku i również uważam, że nic się nie zmieniło ;)
wow ♥ można wiedzieć, gdzie je nabywasz?
http://waronclothes.blogspot.com/
ciekawe, muszę zajrzeć na takie stoisko na dworcu we Wrocławiu i zobaczyć czy też można kupić takie gazety.
super sprawa, szkoda ,że u mnie w mieście nie ma takiego stoiska. Vogue'a muszę kupować albo w Empiku albo na allegro , niestety ich cena nie jest zachęcająca ;).
Pozdrawiam
http://vanillasparadise.blogspot.com/
Prześlij komentarz