wtorek, 24 sierpnia 2010

Vogue za grosze .

Oglądając dzisiejszy podcast u Styledigger nasunął mi się jeszcze jeden temat dotyczący modowych magazynów, a mianowicie kupowanie gazet za połowę ceny.

foto: Ja

Ponieważ jestem maniakiem prasy kobiecej, nie żałuje na nią pieniędzy. Odkąd odkryłam stoiska z "używanymi" gazetami nabywam ich mnóstwo, dużo taniej, np. zamiast płacić za Glamour (4.90) płacę 1,50-2zł, Elle (7.40) płacę 3.50zł, itd. Gratką są zagraniczne magazyny, tak jak moje które kupowałam już jakiś czas temu za 3-10zł. Polowanie na magazyny jest tak samo przyjemne jak na ubrania, kiedy wiemy, że możemy zaoszczędzić :)

Skoro można kupować ubrania w sh'endach, to czemu nie kupować gazet na grosze?.

35 komentarzy:

Anonimowy pisze...

to świetnie masz :) ja niestety nie mogę nigdzie znaleźć takich stoisk, pech :D

fashion-psyche pisze...

Zgadzam się!! Czasem też poluję na zagraniczne magazyny :)

Blush and Flats pisze...

ja robię tak samo. Dużo takich stoisk jest na dworcach.

Przystań Moda pisze...

z pewnością korzystniejsze jest takie kupowanie. niestety jedyne gdzie spotkałam takie sklepiki z gazetami to nad morzem i sprzedawano tam gazety po tańszej cenie z tego względu, że były "przeterminowane" (np. gazeta z lutego za 20 zł, sprzedawana w sierpniu za 4 zł)

Biurowa pisze...

Właśnie się zorientowałam, że wyrzuciłam niedawno fajne gazety. A przecież mogłam powycinać niektóre artykuły do tzw. szpargałów :(

Natalia pisze...

na Śródmieściu w Warszawie czasem kupie przecenione Elle ale za 4.50. Były jakieś zagraniczne ale nie mogłam znaleźć Vogue. szkoda

Mekinking pisze...

no pewnie! ja tak kupuję focusy i tego typu gazety, bo jednak Vogue'a wolę aktualnego, no czasem miesięcznego ;p ale już książki w SH kupuję namiętnie, 2zł sztuka, po angielsku, autorów niedostępnych u nas. rewelacja :)

Anonimowy pisze...

gdzie mogę znaleźć takie stoisko ??:P

Anna Maria pisze...

Świetny pomysł, niestety nigdy nie natknęłam się na takie stoisko.
U nas w Szwecji magazyny o modzie są strasznie drogie dlatego, kiedy jestem w Polsce kupuje wszystko jak leci ! :)

indisposed pisze...

Wiecie moze czy w Krakowie jest takie stoisko ??:) Chetnie sie tam wybiore;))

Natalka pisze...

Dziękuje bardzo za komentarze! Fajnie wiedzieć, że nie tylko ja tak kupuje :)

Blond Muffin- ja swoje gazety kupuje w Warszawie najczęściej na dworcu Wschodnim.

Indisposed- niestety ja nie wiem gdzie są takie miejsca w Krakowie.

Sannas Land of Illusion pisze...

Ja u siebie nie spotkałam takiego stoiska i bardzo żałuję ;/

Unknown pisze...

zgadzam się z tobą w 100% :D
ja zaczęłam od kupowania książek w SH, jeżeli chodzi o magazyny - to chyba tylko te klasyczne jak Elle lub Vogue.

pozdrawiam, Alex

Marta pisze...

szczęściara! ja nigdzie nie mogę nabyć używanych magazynów, a szkoda, bo też je lubie czytać, a właściwie to przeglądać.

Agata pisze...

ja też badzo często kupuje gazety z drugiej ręki.Co więcej często kupuje przecenione filmy DVD które były dodatkami do gazet. Dzięki temu zebrałam już pokaźną kolekcję klasyki kina mniej więcej za 3-4 zł za sztukę ( a nie 19.99 jak pierwotnie kosztują przy gazetach).
Często w lumpeksach można trafić na świene książki, albumy, zagraniczne magazyny dosłownie za grosze:)

zieluka, pisze...

Nie wiedziałam,ze są takie stoiska ;D b.fajny pomysł

zieluka, pisze...

Zapraszam ciebie do zabawy więcej info u mnie ;)

pepperofmint pisze...

tez tak robie, to swietna oszczednosc kasy:)

Róża pisze...

Ale boska sowa!!!!! <3

Róża pisze...

Jejku, nie wiedziałam, że w ogóle istnieją takie stoiska!

Muszę poszukać, bo w życiu nie widziałam.

Sara pisze...

Ja też nie miałam pojęcia, że można kupić używane magazyny :) Wiem tylko tyle, że jak ostatnio próbowałam kupić Vogue z poprzedniego miesiąca to kioskarka popatrzała na mnie jak na nienormalną ;)

Natalka pisze...

Wieszaki tinkerbelli- też kupuje filmy na takich stoiskach, czasem można trafić niezłe perełki :)

Sara- no proszę, tylko u Nas nie ma takich przypadków ;)

Dziękuje za komentarze i pozdrawiam!

Aquamarine pisze...

Zazzzdroszczę, ja nie mam gdzie ;/

karxlina pisze...

Oczywiście, że można, a zwłaszcza gdy ma się gdzie :)

karxlina pisze...

Mogłabyś zdradzić gdzie dokładniej są sprzedawane takie gazety?

Paula pisze...

pozytywnie tu u Ciebie :)

pozdrawiam,
Paula

klem pisze...

świetny pomysł,
indisposed, zastanawiam się czy może na dworcu w krakowie w podziemiach. tam sprzedają różne takie pierdoły to może gazety też się znajdą. Muszę się tam przejść ;)

Natalka pisze...

Charlotte- ja kupowałam na dworcu Wschodnim.

Paula- dzięki, miło mi :)

Natalie`s blog pisze...

Szkoda, że u mnie nie ma takich stoisk. Oszczędziłoby się trochę;)

Natalia pisze...

ale chodziło Ci chyba o przecenione magazyny sprzed miesiąca albo więcej a nie używane? bo pare osób pisze w komentarzach o używanych ;p

Panna Too Late pisze...

Przyznaję Ci sto procent racji. Tym bardziej, że mam niejasne wrażenie, że, wbrew pozorom, te czasopisma nie tracą tak szybko na aktualności. Przykład-znalazlam w pewnej wiejskiej czytelni "Twój Styl" sprzed trzech lat i... właściwie wciąż to samo: etno/boho, militaria, pastele, indygo... :)

Natalka pisze...

Krywulka- ja też ostatnio przeglądałam gazety sprzed roku i również uważam, że nic się nie zmieniło ;)

MartaPalczewska pisze...

wow ♥ można wiedzieć, gdzie je nabywasz?

http://waronclothes.blogspot.com/

not.a.plastic.girl pisze...

ciekawe, muszę zajrzeć na takie stoisko na dworcu we Wrocławiu i zobaczyć czy też można kupić takie gazety.

vanillasparadise pisze...

super sprawa, szkoda ,że u mnie w mieście nie ma takiego stoiska. Vogue'a muszę kupować albo w Empiku albo na allegro , niestety ich cena nie jest zachęcająca ;).

Pozdrawiam
http://vanillasparadise.blogspot.com/