Każdy z Nas ma swoje małe przyzwyczajenia bez których nie może się obejść. Sprawiają one Nam przyjemność i powodują, że czujemy się lepiej oraz wyjątkowo. W moim życiu na pewno nie może zabraknąć :
- kina,
- torebek,
- zapachu Chance Chanel,
- ratunku dla moich ust Carmex'u,
- kawy o poranku.
A bez czego Wy moje Drogie nie potraficie żyć ?
- kina,
- torebek,
- zapachu Chance Chanel,
- ratunku dla moich ust Carmex'u,
- kawy o poranku.
A bez czego Wy moje Drogie nie potraficie żyć ?



15 komentarzy:
ach! Chanel Chance to mój ulubiony zapach od kilku lat:-))
no proszę, ciekawy pomysł :)
Ja również nie potrafię obejść się bez kawy, bez soku marchewkowego, bez pracy z psami, zakupów i wieeeelu innych rzeczy ;p Mogłabym dużo pisać ;p
:) o! swietny pomysl dolacze niebawem ;))
bez kawy o poranku stanowczo ;) i książek.
Ja tez nie wyobrażam sobie poranka
bez kawy i popołudnia i południa chyba też!:)
Pzdr.
Bez miłości i książek!...i kawy też, eh tyle razy próbowałam zastąpić ją zieloną herbatą...
Widzę mamy same smakoszki kawy :) śmiało mogę dodać do mojej listy również książki, bo kompletnie o nich zapomniałam.
Pani La Mome sama próbowałam ostatnio pić zieloną herbatę, ale nie wytrzymałam i dziś nabyłam kawusie :)
Pozdrawiam!
Bez czego nie moge żyć: bez carmex'u (tak jak ty;), muzyki, mody, zielonej herbaty, sztuki wszelkiego rodzaju, pięknych perfum i wielu wielu rzeczy więcej;)
Monika z J'adore Fashion
bez..książek,filmów,lakierów do paznokci ^^,torebek,plastyki(sztuki),soku multiwitaminy lub marchwiowego :>
Śliczne zdjęcie.
Fajny masz blog. Obserwuje... :)
...u mnie tez jednak kawa, nie tylko o poranku, ale ta smakuje najlepiej :)
Zieluka-oj,tak bez lakieru ani rusz.
Lavender summer-dziękuje!
Magnolias-dziękuje, miło mi :)
Bez Niego :)
A z bardziej przyziemnych rzeczy też kawa (koniecznie waniliowa), Carmexu (też) i telefonu komórkowego i wysyłania z niego smsów :)
pozdr,
Erill
Hmmm... ja nie przeżyłabym bez kawy, to na bank :) Ale ciężko było by mi się ogarnąć również bez tuszu do rzęs Diorshow, i beż błyszczyków Chanel.
Hmm z kolei ja nie mogłabym się obejść bez muzyki MJ, tak jak i Ty kawy, literatury powszechnej, zakupów w SH, teatru oraz kontaktu z wami szafiarkami :)
Prześlij komentarz