wtorek, 19 stycznia 2010

Nie potrafię żyć bez ...

torebka : Ted Baker (sh)

Każdy z Nas ma swoje małe przyzwyczajenia bez których nie może się obejść. Sprawiają one Nam przyjemność i powodują, że czujemy się lepiej oraz wyjątkowo. W moim życiu na pewno nie może zabraknąć :

- kina,
- torebek,
- zapachu Chance Chanel,
- ratunku dla moich ust Carmex'u,
- kawy o poranku.

A bez czego Wy moje Drogie nie potraficie żyć ?

15 komentarzy:

asiu pisze...

ach! Chanel Chance to mój ulubiony zapach od kilku lat:-))

Talia pisze...

no proszę, ciekawy pomysł :)
Ja również nie potrafię obejść się bez kawy, bez soku marchewkowego, bez pracy z psami, zakupów i wieeeelu innych rzeczy ;p Mogłabym dużo pisać ;p

Katarzyna Pisula pisze...

:) o! swietny pomysl dolacze niebawem ;))

Monika pisze...

bez kawy o poranku stanowczo ;) i książek.

bea pisze...

Ja tez nie wyobrażam sobie poranka
bez kawy i popołudnia i południa chyba też!:)
Pzdr.

Unknown pisze...

Bez miłości i książek!...i kawy też, eh tyle razy próbowałam zastąpić ją zieloną herbatą...

Natalka pisze...

Widzę mamy same smakoszki kawy :) śmiało mogę dodać do mojej listy również książki, bo kompletnie o nich zapomniałam.

Pani La Mome sama próbowałam ostatnio pić zieloną herbatę, ale nie wytrzymałam i dziś nabyłam kawusie :)

Pozdrawiam!

LPNY by Monika Pierzynowska pisze...

Bez czego nie moge żyć: bez carmex'u (tak jak ty;), muzyki, mody, zielonej herbaty, sztuki wszelkiego rodzaju, pięknych perfum i wielu wielu rzeczy więcej;)

Monika z J'adore Fashion

zieluka, pisze...

bez..książek,filmów,lakierów do paznokci ^^,torebek,plastyki(sztuki),soku multiwitaminy lub marchwiowego :>

lavender summer pisze...

Śliczne zdjęcie.

Magnolias pisze...

Fajny masz blog. Obserwuje... :)

...u mnie tez jednak kawa, nie tylko o poranku, ale ta smakuje najlepiej :)

Natalka pisze...

Zieluka-oj,tak bez lakieru ani rusz.
Lavender summer-dziękuje!
Magnolias-dziękuje, miło mi :)

Anonimowy pisze...

Bez Niego :)
A z bardziej przyziemnych rzeczy też kawa (koniecznie waniliowa), Carmexu (też) i telefonu komórkowego i wysyłania z niego smsów :)

pozdr,
Erill

W mojej magicznej szafie pisze...

Hmmm... ja nie przeżyłabym bez kawy, to na bank :) Ale ciężko było by mi się ogarnąć również bez tuszu do rzęs Diorshow, i beż błyszczyków Chanel.

QuiProQuo pisze...

Hmm z kolei ja nie mogłabym się obejść bez muzyki MJ, tak jak i Ty kawy, literatury powszechnej, zakupów w SH, teatru oraz kontaktu z wami szafiarkami :)