Jakiś czas z temu kupiłam upatrzone wcześniej urocze trampki.
Przypominają mi stare, dobre czasy z gimnazjum. Wraz z przyjaciółkami kupowałyśmy wtedy czarne trampki z cholewką i je przerabiałyśmy. Malowałyśmy w kwiatki, zakładałyśmy kolorowe sznurówki (w jednym bucie niebieskie, a w drugim różowe), robiłyśmy łaty wybielaczem i nosiłyśmy je tak długo, aż robiły się dziury w podeszwach.
Nowymi jestem zachwycona i jedną parę butów na sezon wiosna/lato mam z głowy. :)
Przypominają mi stare, dobre czasy z gimnazjum. Wraz z przyjaciółkami kupowałyśmy wtedy czarne trampki z cholewką i je przerabiałyśmy. Malowałyśmy w kwiatki, zakładałyśmy kolorowe sznurówki (w jednym bucie niebieskie, a w drugim różowe), robiłyśmy łaty wybielaczem i nosiłyśmy je tak długo, aż robiły się dziury w podeszwach.
Nowymi jestem zachwycona i jedną parę butów na sezon wiosna/lato mam z głowy. :)



6 komentarzy:
ojej! śliczne są, ja póki co zaopatrzyłam się w tradycyjne granatowe za kostkę;)
Świetne!
Bardzo fajne. faktycznie przypominają mi czasy.... hmmm... dawne dawne....
ale słodasy...
uwielbiam conversy, mam jedna pare klasyczne białe za kostke ;) Ale te tez sa swietne!
Monika z J'adore Fashion
ja osobiście nie noszę trampek,dopiero się przekonuje to butów na plaskie podeszwie, więc kto wie...
w każdym razie te bardzo ładne !
:)
Prześlij komentarz